Tyle smutku i pustkę, jaka to strata świata,
Twoja/moja śmierć jak nóż zaatakowała,
Nagle wszystkie światła zgasły, gówno wypłynęło na ulicę,
Życie ze mnie wyparowało razem z jego sensem.
Ludzkości teraz brakuje tego piękna, które niosła twoja/moja twarz, teraz taka blada i zimna,
Piękne oczy, teraz nieobecne, już nigdy nie spojrzą na nasz świat.
Tyle zmarnowanego potencjału i umiejętności, tyle pomysłów niezrealizowanych,
To czego ty/ja zrobić nie zdążyłaś, ludzkość już nigdy nie wykona.
Wniosłaś uśmiech na twarze znajomych, twoją/moją wspaniałą osobą, pełną talentu,
Od ciebie/mnie piękniejsze tylko to, co tworzysz.
Lecz nie mogę bez końca rozpaczać, skoro i tak nie żyjesz,
Przez twoją/moją śmierć na świecie jest mniej perfekcji,
Ludzie czują się ze sobą lepiej, gdy już nie mogą się z tobą/mną porównywać.
Dodaj komentarz