Barok to czas, w którym na ludzi spadła masa nieszczęść. Wzrosła nietolerancja religijna, palono heretyków na stosie i miejsce miało wiele bitew. Dla ludzi była to istna tragedia. Byli zagubieni i przytłoczeni bólem jaki na nich spadł. Skłoniło ich to do skierowania myślenia na inne tory. Ludzie od nowa zaczęli szukać sensu istnienia, bo to w co wierzyli wcześniej przestało się sprawdzać.
Najpotężniejszymi państwami w tym czasie były Francja i Hiszpania, a najbogatszymi Italia, Niderlandy oraz Czechy. Barok przypada na okres od końca XVI do XVIII wieku.
Człowiek był mały, słaby i wątły. Nie potrafił sam sobie poradzić z całym tym złem na świecie, a nastały dla niego takie czasy, że stał się strasznie samotny. Dlatego też bardzo ważna stała się miłość. Ludziom jej brakowało, szczególnie wtedy, kiedy było wśród nich było tyle okrutnych osób.
Świat był wtedy ciężkim miejscem do życia, więc ludzie nie mogąc poradzić sobie z tym, co się dzieje, znaleźli ucieczkę w postaci Boga, którego prosili, żeby uchronił ich przed złem.
„O święty Panie, daj, niech i my mamy To, co mieć każesz, i Tobie oddamy” Sonet II. Na one słowa Jopowe: „Homo natus de muliere, brevi vivens tempore etc.” Mikołaja Sępa-Szarzyńskiego
Ludzie nie widzieli już celu w swoich działaniach, życie nauczyło ich, że zaraz czeka ich śmierć. Ubolewali, że nie mają na to wpływu i już nic nie mogą zrobić, nie mogą nic zmienić, bo zanim się obejrzą zabierze ich śmierć. Ludzie widzieli, że skupianie się na drobnych rzeczach w ówczesnym świecie nic nie znaczy i nic im nie da. Całym ich życiem stała się śmierć.
„Niestałe dobra. O, stokroć szczęśliwy, Który tych cieniów w czas zna kształt prawdziwy!” Sonet I. O krótkości i niepewności na świecie żywota człowieczego. Mikołaja Sępa-Szarzyńskiego
Bóg był wszechmogącym stworzycielem, który mógł nieść ludziom pomoc. Właśnie u niego szukali jej ludzie. Uważano, że jest wielki, wspaniały i wszystko będzie umiał zrobić.
„Boże nieskończony, W sobie chwalebnie i w sobie szczęśliwie Sam przez się żyjąc” Sonet II. Na one słowa Japowe: „Homo natus de muliere, brevi vivens tempore etc.” Mikołaja Sępa-Szarzyńskiego
Był nadzieją dla małych ludzi, twierdzili, że Bóg ma nad nimi wielką kontrolę, w końcu może wszystko. Prosili go aby był dla nich dobry i wyrozumiały, bo tylko w ten sposób jest nadzieja dla nich. Żeby ludzie czynili innym dobro najpierw musieli dostać je od Boga.
„Królu powszechny, prawdziwy pokoju, Zbawienia mego jest nadzieja w Tobie!” Sonet IV. O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem. Mikołaja Sępa-Szarzyńskiego
Przez trudne czasy jakie nastały na Ziemii ludzie utworzyli sobie hierarchię, na górze której stał Bóg, a człowiek jako mała i bezbronna istota był na dole. Ludzie stracili wiarę w siebie, po tym jak nie udało im się zapanować nad aktualną sytuacją, brakowało im poczucia bezpieczeństwa i Bóg chociaż częściowo im je zapewnił.
Dodaj komentarz